RSS
A A A
 
 

O patronie

   

Józef Narzymski urodził się 8 lutego 1839 roku w Radzikach Małych, powiat lipnowski.
Był dramaturgiem (prekursorem tzw. komedii społecznej), powieściopisarzem, publicystą. Zasłynął również z bezkompromisowej służby dla sprawy narodowej i wierności jej po ostatnie dni 33-letniego życia. Udział Narzymskiego w konspiracji oraz w politycznych manifestacjach (które w dużej mierze współorganizował) jeszcze przed wybuchem powstania styczniowego, zapisały go w historii jako osławionego rewolucjonistę i jednego z najbardziej znanych zwolenników frakcji Czerwonych. Nie tylko wziął udział w insurekcji, ale działał na najwyższych szczeblach władzy jego największego zrywu narodowego - był członkiem Komitetu Centralnego Czerwonych w 1862 roku i dwukrotnie członkiem Rządu Narodowego w 1863 roku.
Narzymski pochodził z patriotycznego, starego mazowieckiego rodu szlacheckiego,
z którego wywodziło się wielu senatorów, wojewodów, kasztelanów. Wychowany został starannie, głównie przez dwie babki i kilka pieszczących go ciotek - w jednym z rodzinnych majątków Bogate koło Przasnysza, który już za młodu otrzymał w spadku. Rodzina zaszczepiła mu umiłowanie Polski, gorący kult ojczyzny oraz nienawiść i pogardę o okupujących ojczyznę Moskali.
W latach 1852-1857 Narzymski uczęszczał do gimnazjum w Płocku. Po jego ukończeniu
studiował w Collage de France w Paryżu – jednocześnie prawo i nauki przyrodnicze.
Nad Sekwaną uczęszczał także na wykłady historii i chemii, brał lekcje fechtunku i języków wschodnich, ponadto potrafił po całych nocach, zatapiać się w czytaniu poetów wszystkich narodów. A często, rzuciwszy książki, malował z zapałem, do czego również miał talent niepospolity. Był więc człowiekiem zdolnym, wykształconym, lecz bez konkretnego zawodu.
Narzymski stracił wcześnie rodziców. Kiedy miał siedem lat zmarła jego matka, a w 1859 roku ojciec. Młodo, bo w dwudziestym roku życia (po śmierci ojca) odziedziczył na własność rodzinny majątek w Bogatem. Jednak jako młodzieniec, wcześnie osierocony, samotny, nudził się na wsi. Po latach paryskich wyjechał do Warszawy i związał się z literacką bohemą.
Dla Józefa Narzymskiego (1839-1872) powstanie styczniowe zaczęło się już 11 czerwca 1860 roku. Bawił się wówczas w jednym z warszawskich salonów - i dowiedział się o niepospolitym jak na owe czasy zdarzeniu. Był to kondukt żałobny w związku z pogrzebem Katarzyny Antoniny Sowińskiej, wdowy po bohaterze Józefie Longinie Sowińskim. Szli w nim katolicy, i luteranie, i Żydzi, i nawet margrabia Aleksander Wielkopolski. Pogrzeb przekształcił się w pierwszą od 30 lat patriotyczną manifestację antycarską. Z cmentarza ewangelizacyjnego, gdzie spoczęła generałowa, parotysięczny tłum demonstrantów udał
się na Wolę, gdzie spontanicznie ubrał w kwiaty i zielone gałęzie miejsce zgonu słynnego ,,starca o nodze drewnianej”.
W 21 -letnim Narzymskim odżyły wtedy wyniesione z domu szlachetne instynkty i gorąca miłość ojczyzny, zaczął aktywnie działać w konspiracji.
Związał się z radykalnym odłamem lewicy konspiracyjnej( frakcją Czerwonych) i obok Ignacego Chmielińskiego oraz Apollona Korzeniowskiego stał się jednym z najbardziej aktywnych spiskowców.
Już na początku 1861 roku 22 letni Józef Narzymski wziął udział w rozrachunkach patriotycznych w Warszawie. Prawdopodobnie 25 lutego 1861 roku uczestniczył w manifestacji w 30. rocznicę bitwy o Olszynkę Grochowską, rozpędzonej przez wojska rosyjskie. Na pewno z jego inspiracji odbył się dwa dni później, 27 lutego 1861 roku, przemarsz do Kościoła karmelitów na Lesznie, pod hasłami przeprowadzenia reform społecznych oraz zagwarantowania praw obywatelskich. W manifestacji tej domagano się również uwolnienia aresztowanych w demonstracji 25 lutego 1861 roku. Narzymski,
idąc ramie w ramię ze wzburzonymi studentami, rzemieślnikami i biedotą stolicy, śpiewając głośno Z dymem pożarów, z kurzem krwi bratniej, został ranny na Placu Zamkowym, podczas ataku carskiej żandarmerii. Do historii przeszło jego ówczesne dramatyczne wołanie o ziemian z Towarzystwa Rolniczego, kiedy wniesiony we krwi na salę obrad w Pałacu Namiestnikowskim, wołał do Białych: ,, Wy tu, panowie, radzicie o gnoju, gdy na ulicach Moskwa lud polski morduje!”.
Masakra na Placu Zamkowym, w której Narzymski odegrał niemałą rolę, wywołała w mieście ogromne poruszenie. Mieszkańcy wyłonili delegację obywatelską, która udała się z poselstwem do namiestnika księcia Michaiła Gorczakowa. W wyniku pertraktacji, władze rosyjskie zgodziły się na przyjęcie niektórych żądań Polaków: pozwolono uroczyście pochować zwłoki pięciu poległych manifestantów, usunąć z miasta wojsko i policję, zatwierdzić wybraną delegację, która miała mieć pieczę nad porządkiem w mieście, uwolnić z więzienia wszystkich aresztowanych i usunąć ze stanowiska oberpolicmajstra Trepowa,
a na jego miejsce mianować margrabiego Paulucciego. Towarzystwo Rolnicze przyjęło uchwałę o uwłaszczeniu chłopów, której wielkim zwolennikiem był już wcześniej Józef Narzymski (w swoim majątku Bogate uwłaszczył chłopów).
Wydarzenia w Warszawie miały swój dalszy ciąg na prowincji. W wielu miastach ludność przepędziła skorumpowanych urzędników, organizowano w terenie demonstracje, nabożeństwa żałobne za pomordowanych, chłopi zaprzestali odrabiania pańszczyzny.
W swojej rodzinnej wsi Bogate agitował ziemian do powstania, porządkował zaniedbany przez siebie wcześniej majątek. Podobnie jak radykalne ugrupowanie patriotyczne Czerwoni, opowiadał się za podjęciem otwartej walki z Rosją, domagał się reform agrarnych, demokratyzacji władzy i wolnego państwa w granicach z 1771 roku. W końcu 1862 roku konspiracja Czerwonych obejmowała 20-25 tys. członków i planowała przeprowadzenie insurekcji wiosną 1863 roku. Spiskiem kierował Komitet Centralny Narodowy, pod przewodnictwem gen. Jarosława Dąbrowskiego. Komitet wydał 18 października 1862 roku dekret o podatku narodowym na zakup broni.
Narzymski wszedł w skład Komitetu Centralnego Narodowego już w październiku 1862 roku. Uczestniczył w rozmieszczaniu sił powstańczych, cały czas aktywizował ziemian i chłopstwo do udziału w zrywie, nawoływał do płacenia przez szlachtę podatku narodowego. Uczestniczył też w Warszawie w przygotowaniu planów operacyjnych powstania. Narzymski został też prawdopodobnie zaangażowany w zakup oraz przerzut broni z zachodniej Europy. Jesienią 1862 roku, na zlecenie organizacji, udał się jako emisariusz do Francji i Włoch. Nawiązał tam łączność z ośrodkami rewolucyjnymi.
W grudniu 1862 roku władze carskie wykryły w Warszawie tajną drukarnię Czerwonych,
co spowodowało falę aresztowań. Najbardziej zagrożeni represjami członkowie Komitetu Centralnego, jak podaje Berg, czyli ,, Marczewski, Narzymski, Winnicki i Wernicki ”, którzy,, gdzieś się skryli”. Miejscem ukrycia Narzymskiego była prawdopodobnie ziemia rodzinna, gdzieś na początku stycznia 1863 roku działał, ale zawarł szczęśliwy związek małżeński z Aleksandrą Krajewską, córką ziemianina z okolic Mławy.
Kiedy 22 stycznia 1863 roku wybuchło powstanie zbrojne – przedwcześnie, na skutek nagle ogłoszonego przez Wielkopolskiego poboru 12 tysięcy młodych patriotów do carskiej armii, którą powstaniec z Bogatego uważał za główny powód nienależytego przygotowania zrywu – Narzymski wziął w nim na początku aktywny udział. Był prawdopodobnie dowódcą jednego
z oddziałów w swoich stronach na Płn. Mazowszu. Niektórzy podają, że pisarz brał udział w nieudanej wyprawie na garnizon rosyjski w Przasnyszu, którą kierował Tomasz Kolbe. Odezwały się jednak suchoty - choroba, która dziewięć lat później stała się przyczyną jego przedwczesnej śmierci. Po krwotoku kurował się kilka tygodni i miał już wrócić w powstańcze szeregi, ale 19 marca 1863 roku został przez Rosjan aresztowany.
Nie wiadomo, jak powstaniec z Bogatego wydostał się z więzienia, ale już wiosną 1863 roku przybył ponownie do Warszawy i działał na najwyższych władzach ,,tajemnego państwa polskiego”. Jego dom przy ulicy Długiej stał się punktem zbornym konspiracji Czerwonych. Opozycjoniści, którzy zbierali się w mieszkaniu, byli autorami słynnego zamachu majowego, który nastąpił w Zielone Świątki 1863 roku. Obalili oni przejściowo ,,biały” Rząd Narodowy Agatona Gillera, hamujący ruch powstańczy po wyjeździe do Galicji dyktatora Langiewicza.
Potem pisarz współpracował z koalicyjnym rządem Karola Majewskiego, który od 14 czerwca do 17 września 1863 roku kierował pracami Rządu Narodowego. Narzymski był w tym rządzie referentem spraw wewnętrznych, a później referentem prasowym. Po dymisji Majewskiego Narzymski wszedł do Rządu Narodowego tzw. wrześniowego lub czerwcowego, kierowanego ponownie przez Franciszka Dobrowolskiego. Narzymski pełnił
w nim funkcję dyrektora Wydziału Spraw Zagranicznych.
Obok udziału w powstaniu i pracy operacyjnej, Józef Narzymski funkcjonował również jako zdolny literat. Był nagradzany w licznych konkursach, jego utwory drukowano w prasie, wydawano w formie książek.
Jako poeta liryczny debiutował w 1861 roku, na łamach ,,Tygodnika Ilustrowanego”
i ,,Pszczoły”. Są to dość nieporadne liryki, raczej wprawki, ale świadczące o dużym oczytaniu w twórczości romantyków, a także o gwałtownej aktywizacji jego dążeń patriotycznych.
Wczesne utwory poetyckie Narzymskiego są również wyznaniem młodego spiskowca oraz jego namiętności – miłości do ojczyzny. Młody poeta atakuję ideę powolnych działań, przeciwstawiających jej własne credo ( Cóżem ja winien?):
O! wszak to nie grzech – że nad wszystko w świecie
Kocham tę moją świętą- współumarłą:
Stoję przy trumnie, jak przy matce dziecię,
I wspieram wieko – by się nie zawarło...
Z kolei debiutem scenopisarskim Narzymskiego był Wielki człowiek powiatowy. Autor ze wsi Bogate napisał ten utwór na warszawski konkurs dramatyczny, otrzymując w nim, 12 marca 1861 roku, zaszczytne wyróżnienie.
Wielki człowiek powiatowy jest wyznaniem wiary spiskowca, ale spiskowca wtajemniczonego już w arkana polityki krajowej, ustosunkowującego się także do jej zagadnień. Narzymski zaatakował klasy posiadające za obojętność wobec sprawy narodowej. Krytykował szlachecki konserwatyzm i groszoróbstwo liberałów, dbających włącznie o własny „gospodarski” interes.
W kolejnym dramacie Niekomiczna komedya skrytykował szczególnie ziemian i obszarników, którzy od polskich książąt przejmowali podstępem ich majątki. Narzymski zarzuca im chciwość, zachłanność, pustkę, brak zasad, wygodnictwo, niegodziwość. Nie oszczędza też szlachty – wytykając jej lekkomyślność, łatwowierność i głupotę, niezdecydowanie i tchórzostwo, zbędny romantyzm, dumę i męczeństwo.
Ze względu na cenzurę, pisarz, rozprawił się w sztuce z programem Białych za pomocą lirycznych przenośni i aluzji. Uzasadniał ideę społecznego i politycznego awansu chłopstwa, wierząc, że lud jest jedyną siłą zdolną zagwarantować odrodzenie ojczyzny.
Klęska powstania oraz porażka jaką w 1863 roku poniosła lewica Czerwonych, były w życiu Narzymskiego wydarzeniem najbardziej tragicznym. Królewiak z pochodzenia, środowiska
i tradycji rodzinnych, wychowanek rewolucyjnej Warszawy, aktywny powstaniec i członek Rządu Narodowego – nigdy już nie wrócił w granice swojej Kongresówki. Nigdy też nie ujrzał wsi Bogate ani Warszawy.
Przez pięć lat po upadku powstania dane mu było poczuć zwykłą emigrancką dolę, tułając się po Paryżu, Dreźnie i zaborze pruskim.
Po długim milczeniu opublikował w ,,Wytrwałości'' (1865, nr 76) artykuł o Tomaszu Kolbem. Trzy lata później w Dreźnie, anonimowo, wydał broszurę Jak Austria ocalić się może. Całkiem serio wypowiedział się w tym tekście za ideą utworzenia ,,federacji zachodniosłowiańskiej” w granicach Austro-Węgier, ale także za świętą wojną z Rosją.
Nie umiejąc żyć poza ojczyzną powrócił Narzymski w 1868 roku do okupowanej Polski. Zamieszkał w Krakowie i stał się zgryźliwym świadkiem ,,wielkiej” polityki, szukając – podobnie jak inni pisarze demokraci – środowisk otwartych do niesienia kultu dla powstańczej ofiary narodu.
Najbardziej konsekwentną, najbardziej bezpośrednią walką pisarza z ugodowcami o trwałość ideałów narodowych stała się jednak publicystyka. Wysyłał swoje teksty do pism krakowskich i poznańskich m.in. do ,,Kraju” , ,,Sobótki” , ,,Dziennika Poznańskiego” , ,,Tygodnika Wielkopolskiego”. Krytykował, bezkompromisowo, klasy posiadające- za zdradę;galicyjskich działaczy-za politykierstwo, partykularyzm i brak troski o ojczyznę. Swoje poglądy prezentował szczególnie w cyklu krakowskich korespondencji na łamach ,,Dziennika Poznańskiego” w latach 1869-71, pod wspólnym tytułem O tem i o owem. Podpisywał się pod tymi felietonami politycznymi sprytnym pseudonimem ,,A.Z”.
Niedługo po powrocie z wychodźstwa Józef Narzymski napisał także, tym razem pod innym pseudonimem ,,A.K.” (wraz z Władysławem Sabowskim) prowokacyjną sztukę Emigrant w Galicji. Została wystawiona na deskach teatru we Lwowie, 21 marca 1869 roku. Jej akcja odtwarzała perypetie powstańca z 1863 roku, później emigranta, który przybył do Galicji
i znalazł przytułek u szlachcica nazwiskiem Olsztyński, jak się okazało- denuncjatora...
Drugim owocem współpracy Narzymskiego z Sabowskim jest dwutaktowa komedia Poświęcenia (1869). Zawarte w niej wskazania etyczne uderzają swoją bezkompromisowością. Narzymski był człowiekiem walki, który całą energię oddawał ,,sprawie” i obce mu było- podobnie jak dla innych odrzucających ,, styl roku 1863” - patetyczne uwznioślanie operacji finansowych, małżeńskich targów, wyrzeczeń osobistych, dokonywanych w imię prywatnych tylko ambicji i uczuć..
Podobny charakter mają następne sztuki Narzymskiego: Pieniądze i oczy (1869), Pan prezydent miasta Krakowa w kłopotach. Obrazek sceniczny w 2 aktach(1871) wspólna z Władysławem Sabowskim powieść, drukowana w 1871 roku w ,,Sobótce” - Historia o dwóch parach zakochanych i połowie trzeciej, czy utwór Pozory mylą.
Natomiast w kolejnym dramacie w czterech aktach pt. Epidemia Narzymski odbiega od idei niepodległości, stając się przede wszystkim pozytywistą. Sztuka wyraża poparcie dla ,,pracy organicznej” i usiłuje- też patriotycznie- bronić polskiej gospodarki. W równej mierze przed Niemcami, jak Żydami, wytykając szlachcie konserwatyzm i zachowawczość, obojętność wobec gospodarczych interesów kraju, wielkopańską łatwowierność oraz brak energii i przedsiębiorczości.
W podobnym stylu jest tez ostatni dramat Pozytywni. Pisarz akceptuje program reform okresu popowstaniowego, m.in. ideę pracy organicznej, ale jednocześnie oskarża pozytywistów o ,,materializm życiowy” i oportunizm polityczny.
Patriotyczny nurt w twórczości Narzymskiego wieńczy jego powieść Ojczym. To najwybitniejszy utwór tego pisarza, w dużej mierze autobiograficzny, drukowany w prasie i kilkakrotnie wznawiany. Powieść ta, pisana z gorącym zaangażowaniem w aktualne spory ideowe i dociekliwą pasją działacza, opowiada o powstaniu styczniowym i tragedii narodowej rewolucji. Prawdy polityczne Narzymski wypowiada wprost i nie poprzestaje na zarejestrowaniu ciągu wydarzeń, lecz sięga przyczyn upadku powstania. Za sprawcę klęski uważa w Ojczymie szlachtę, zarzucając jej interesowność, chciwość, oportunizm polityczny, prowadzący do zdrady narodowej.
Ostatnią powieść Trzy miesiące- też w dużej mierze autobiograficzną i rozprawiającą się za paradoksami honoru szlacheckiego, ale również w oryginalny i śmiały sposób podejmującą temat spraw ostatecznych człowieka- pisarz ukończył tuż przed śmiercią.
Pogarszający się stan zdrowia, częste krwotoki zmusiły Józefa Narzymskiego, jesienią 1871 roku, do wyjazdu w Alpy i do Włoch( Merana, Wenecja). Latem 1872 roku, czując zbliżającą się nieuchronnie śmierć, pisarz wyruszył w stronę kraju. Na sezon uzdrowiskowy zatrzymał się w Jaworzu na Śląsku i tam zmarł nocą z 4 na 5 lipca 1872 roku. Miał zaledwie 33 lata. Został pochowany na cmentarzu Rakowickim w Krakowie.

źródło: T. Kaczorowska: „Karmazyn wykołysany na aksamicie”, jako literat i powstaniec styczniowy, Ciechanowskie Zeszyty Literackie nr 15.



Opublikował: Katarzyna Bojarska - Jeż
Publikacja dnia: 16.11.2016
Podpisał: Katarzyna Bojarska-Jeż
Dokument z dnia: 30.09.2016
Dokument oglądany razy: 1 975